Komentator PK z BS-u: „Wytrzymałość emocjonalna Zarządów? Ale im się wiedzie naprawdę nieźle.”

zarząd png

Komentator PK krytycznie o zarządach BS-ów:

„Nie wiedziałem gdzie zamieścić ten komentarz i padło na ten artykuł:)Często na blogu można zauważyć opinie na temat zmniejszenia kosztów w związku z możliwą centralizacją systemów w Zrzeszeniu. Zarządy liczą na to, że pozbywając się etatów np. informatyków może i usługi IT nieco wzrosną ale w ogólnym rozrachunku będzie lepiej.
Pisze Pan też w tym artykule: „Podziwiam stopień wytrzymałości emocjonalnej i zarządów, i personelu BS-ów, ich anielską cierpliwość”. Wyrywam zdanie z kontekstu ale często słyszę o tym z usta samych prezesów, jak to mają ciężko że siedzą po godzinach i zero życia prywatnego. Wytrzymałość emocjonalna Zarządów? Ale im się wiedzie naprawdę nieźle. Mają swoich żołnierzy a bardziej stryrany psychicznie to jest szeregowy pracownik, który czasami ma pensję tylko nieco wyższą niż najniższa krajowa.On może mieć naprawdę zszargane nerwy, co przy odpowiednim wynagroszeniu przewyższającym kilkukrotnie średnią krajową raczej nie ma miejsca (o ile mówimy o nieskrzywionych jednostkach). Uważam, że aby przyoszczędzić jak to się mówi odnośnie Centralizacji same Zarządy powinny zmniejszyć swoje uposażenia i naprawdę pokazywac, że oszczędzają. Z jakiej racji członkowie zarządu zarabiają 3-4 razy więcej niż dyrektor, a prezes potrafi zarabiać 6 x więcej niż najlepiej zarabiający dyrektor oddziału? A do tego roczne premie, samochód służbowy, paliwo i takie tam. Z jednej strony mówią kadrze o oszczędzaniu, a sami organizują spotkania rady w miejscach drogich, ale ważne by było kolorowo i dr…. 🙂 A w komercji jeszcze gorzej na tym polu. Biedne te banki biedne naprawdę ?”

Powiązane wpisy

3 komentarze na temat “Komentator PK z BS-u: „Wytrzymałość emocjonalna Zarządów? Ale im się wiedzie naprawdę nieźle.”

  1. czynny pracownik BS o średniej sumie bilansowej

    Nic dodać nic ująć – wystarczy poczytać o zarobkach styranego prezesa SK banku, o zarobkach którego pisał syndyk w jednym z artykułów w pulsie biznesu.
    Niestety potwierdzam to co jest tu napisane w tym komentarzu…..niektórzy prezesi (celowo piszę z małej litery) mają zbudowane istne bizancja….

  2. PPP

    http://www.money.pl/banki/raporty/artykul/ile-zarabia-prezes-banku-minimalnie-to-3280,40,0,2045224.html

    No proszę – obciąć pensję o połowę i już mamy pokryte koszty IT jeśli chodzi o licencje:) Piję do bsów. A co, może prezes za 15 tys. brutto już nie będzie chciał pracować?

  3. Albert Sadowski

    Pracodawcą prezesa jest Bank, czyli spółdzielcy. A ich reprezentantem jest Rada Nadzorcza. Jeżeli prezes i jego pracodawcy porozumieją się do co do określonego wynagrodzenia to – jakkolwiek niskie, czy wysokie by ono były – jest to wynik porozumienia dwóch stron kontraktu. Oczywiście kwoty można krytykować, ale zawsze to jest wewnętrzna sprawa stron porozumienia, i jeśli te strony coś ustalą to jest to ich święte prawo. Tak jak nie chcemy, żeby urzędnicy w to ingerowali, tak i ktokolwiek inny z zewnątrz Banku, nie ma żadnej podstawy by w ustalenia stron ingerować. Oczywiście wolność słowa polega na tym, że można to skrytykować. Ale tylko to – żadnych regulacji, widełek itp. itd. Święte prawo własności.