Jak rozpoznać prawdziwego informatyka bankowego?

informatycy

Mój serdeczny przyjaciel, wiceprezes jednego z największych Banków Spółdzielczych, zwykł był mawiać: „prawdziwego informatyka poznaję po tym, że trzyma nogi na stole”. Oczywiście ma to sens, bo jeśli informatyk zamiast biegać po Banku i „gasić pożary” siedzi wyluzowany przy biurku, to znaczy to, że Bank dobrze działa – wszystkie systemy „chodzą”, Klienci realizują operacje przez elektroniczne kanały operacji, a miłe panie na ladzie nie martwią się o przestoje systemu i problemy z aplikacjami, tylko z uśmiechem na ustach obsługują Klientów.

Ale czy to aby na pewno wszystko? Czy jedynym zadaniem bankowego informatyka jest to, żeby systemy działały poprawnie? Otóż nie. Zadaniem informatyka jest również (a może nader wszystko) wspieranie Władz Banku w zakresie strategii oraz działań taktycznych i operacyjnych. Jeżeli firma outsouringowa dostarczająca usługi na rzecz Banku nie wywiązuje się ze swoich obowiązków, to informatyk powinien zaalarmować Władze Banku. Jeżeli dostawca usług usiłuje sprzedać Bankowi coś, czego Bank tak naprawdę nie potrzebuje, to informatyk powinien zaalarmować Władze Banku. Jeśli jakość usług świadczonych efektywnie przez firmę zewnętrzną ma się nijak do oferty, którą złożyli złaknieni prowizji o sprzedaży handlowcy z firmy zewnętrznej to informatyk powinien poinformować o tym Władze Banku.

Informatyk ma być zatem być nie tylko osobą odpowiedzialną za bieżące utrzymanie systemów, ale również cennym źródłem informacji dla Władz Banku w zakresie wnioskowania do strategii. Warto więc słuchać informatyka, bowiem prawdziwy informatyk bankowy zawsze będzie alarmował Władze Banku.

Cezar Cichocki, OpenBIZ

Powiązane wpisy