Cezary Cichocki (OpenBiz) o BS-ach: Duża dywersyfikacja klientów jest zarówno siłą jak i słabością

cichocki PNG

Komentator Cezar Cichocki (OpenBiz) pisze:

Duża dywersyfikacja klientów jest zarówno siłą (bezpieczeństwo) jak i słabością (niewielkie kwoty kredytów w porównaniu do komercji) Banków Spółdzielczych. Myślę sobie, że na szczeblu banków zrzeszających brakuje kogoś z wizją i pracowitością Friedricha Wilhelma Raiffeisena, który w 1847 zaczął od spółdzielczej „unii chleba”, aby w 1864 stworzyć pierwszą unię kredytową, czyli spółdzielnie finansową. Jak teraz wygląda bank Raiffeisen wiadomo. I o dziwo bank ten, pomimo swej potęgi, zamiast wchodzić w regiony i wybijać Landsbanki, Volksbanki i Sparkasse swoimi oddziałami stawia na daleko idącą współpracę, zgrabnie integrując atuty lokalnych spółdzielni kredytowych z bankiem-matką. Co więcej: w Austrii i w Niemczech Raiffeisen silnie wspiera ruch spółdzielczy inny niż finansowy: rolniczy, farmerski czy rzemieślniczy. Czyli da się!
Oczywiście polska spółdzielczość wcale gorsza nie była, rozwijała się w zbliżonym czasie i równie dynamicznie. Dwa czynniki podcięły jej skrzydła: II wojna światowa i „system równości społecznej”, który po niej zapanował na wiele lat. I który choć teoretycznie wspierał spółdzielczość finansową, to praktycznie zapewniał dominację dwóch banków państwowych.
Co się stało, to się nie odstanie – czasu zawrócić się nie da. Ale od 1989 minęło już ładnych kilka lat, a nie wydaje się, żeby w bankach zrzeszających (pomimo znacznej fluktuacji kadry zarządczej) pojawił się nowy F. W. Raiffeisen. Może warto więc zastanowić się, czy ktoś taki by się nie przydał…? Ewentualnie przemyśleć schemat działania banków zrzeszających i wytyczyć im inne cele niż dotychczas realizowane?

Powiązane wpisy