W roku 2018 zrzeszenia będą walczyły między sobą o BS-y

modelki

Jak już pisałem w jednym z poprzednich felietonów, powstanie nowego zrzeszenia było wydarzeniem przełomowym w polskiej Bankowości Spółdzielczej. Rozpoczął się okres wolnorynkowej walki konkurencyjnej, w którym wszystkie trzy zrzeszenia (analogicznie jak „panny na wydaniu” zabiegające o kawalerów) będą starały się „uwodzić” BS-y, kusząc je do wykonania takiego a nie innego wyboru.

Walka będzie ostra, bo PBA będzie z pewnością – przynajmniej na dalszym etapie – chciało przyciągnąć jak najwięcej nowych Banków (poza obecnymi Bankami – założycielami); no bo dlaczego by nie? Z kolei „stare” zrzeszenia i IPS-y będą chciały:

  • z jednej strony – zachować dotychczasowy „stan posiadania”,
  • z drugiej strony – skłonić Banki tworzące PBA do opuszczenia tej struktury.

 

I to się już dzieje; mam informacje, że już teraz Banki z PBA są nakłaniane do zmiany sojuszu i przejścia do innych (niż ten z Bankiem apeksowym) modeli biznesowych.

muskułyNa czym będzie polegało to „wdzięczenie” się? Otóż zadanie będzie nieco trudniejsze niż to, które mają rzeczone panny na wydaniu, które muszą wykazać się wdziękiem, urokiem i delikatnością w podejściu do kawalerów. Trudniejsze, bo do powyższego dochodzi przysłowiowe „prężenie muskułów”. Tak jest w biznesie, polityce i kilku innych domenach, że większość podąża za siłą, za korzyścią, za opcją, przy której zyska własny interes. To zupełnie naturalne – biznes to gra, a „gra się po to, żeby wygrać” jak powiedział Jan Nowicki w filmie „Wielki Szu”. Bank zrzeszający, który będzie chciał zachować, czy też przyciągnąć BS-y, oprócz świadczenia usług na jak najwyższym poziomie (to jest to wdzięczenie się panien na wydaniu), będzie musiał pokazać, że jest stabilny, silny, nie rozdzierany wewnętrznymi konfliktami, sprawny i zaradny.  Krótko mówiąc – że siła jest z nim. Organizmy roślinne podążają w swoim wzroście ku słońcu, a organizmy biznesowe – ku sile, ku zasobom.

I właśnie takie połączenie czaru, elastyczności, wdzięku z jednej strony i siły – z drugiej – będą musiały prezentować te Banki zrzeszające, które chcą wygrywać w dyskutowanej grze. Włączając swojego rodzaju oddziaływanie psychologiczne, demonstracje rzeczonej siły, takie niewerbalne deklaracje: „Zobaczcie – jesteśmy silni, mam takie a takie poparcie, takie a takie zasoby, taki a taki potencjał. Zobaczcie ilu za nami podąża!”

I te właśnie „panny na wydaniu”, które zrozumieją potrzebę wykazywania takiej dualistycznej (wdzięk, elastyczność oraz siła) postawy biznesowej, znajdą swoich „kawalerów”. Szykuje się bardzo ciekawy roku w środowisku polskiej Bankowości Spółdzielczej – ciekawy i dobry, bo BS-y stają się w coraz większym stopniu panami sytuacji.

Powiązane wpisy

8 komentarze na temat “W roku 2018 zrzeszenia będą walczyły między sobą o BS-y

  1. gruby

    … banki z PBA są nakłaniane … powiedziałbym, że są przymuszane a za chwilę mogą być zmuszone … przez nieuwzględniającą rynku konkurencyjnego i chyba ciągle niedopuszczającą myśli o powstaniu PBA politykę Kaenefu

    1. Albert Sadowski

      Z tego co mi wiadomo, ciśnienie jest nie z KNF-u (przynajmniej na razie) a ze strony konkurencyjnych struktur. W sumie to dość naturalne w biznesie, w polityce – nie można się temu dziwić. To tylko pokazuje, że zaczyna działać wolny rynek. Tak, jak napisałem – każda panna musi się starać, żeby zdobyć kawalera 🙂

  2. KASMAC

    Jest oczywiste ciśnienie z KNFu. KNF nie jest zainteresowany konkurencją i nikt tu nikogo nie musi kusić czy zachęcać – wystarczą „środki nadzorcze”…

    1. gruby

      dokładnie tak … niestety

  3. Grzegorz Flanz

    Witam,

    Antagonizowanie „banki zrzeszające vs banki spółdzielcze” to działania na szkodę zarówno jednych, jak i drugich. Nawoływanie do samodzielności to nawoływanie do samowoli, często przeradzających się w patologie.

    Jestem pewien, że jest wiele BS-ów, dla których działanie w zrzeszeniach to być albo nie być. A dla wielu z nich – mądrych – to skuteczny sposób na zwiększenie swojej efektywności.

    Przypomnę: banki zrzeszające to banki należące do banków spółdzielczych. Nasze banki. Nasze! Nie „oni”.
    Działanie w zrzeszeniach i IPS to nie kara i wymysł KNF! To biznesowe przedsięwzięcie mające na celu zwiększanie poziomu efektywności i bezpieczeństwa poszczególnych banków spółdzielczych.

    O tym, jak wiele szkodliwych absurdów wynika z atomizacji naszego działania, przeczytajcie w załączniku do tekstu pod linkiem:
    https://bs.net.pl/aktualnosci-bankow-spoldzielczych/pytanie-o-model-wspolpracy

    Nie inaczej jest w przypadku antagonizowania BPS vs SGB vs ABS.


    Przypomnę, banki to prywatne podmioty gospodarcze, które – nawet przy swojej spółdzielczej formie prawnej – mają za zadanie robić biznes. Jednym z kluczowym sposobów robienia biznesu jest poszukiwanie synergii kosztowych.
    Są tylko 2 warunki, aby ten cel osiągnąć:
    1. Dobra strategia współpracy uczestników zrzeszenia (jasne role poszczególnych podmiotów).
    2. Dobra realizacja ww. strategii.
    Tego sobie życzmy. A nie ekscytowania się, który bank zrzeszający będzie podbierał które BS-y!

  4. rak

    Właśnie zrzeszenia nie powinny konkurować Szanowny Panie a współpracować. Proszę koleżeństwa kto to jest ‚”ZRZESZENIE’ i czyje jest jak nie banków. Dziś sytuacja wydaje się być jasna to my musimy sami zabiegać aby były dobrze zarządzane a nie parę banków kreowało ich politykę. Co dziś wyraźnie widać do czego to doprowadziło. Nie da się uciec od rzeczywistości tam gdzie bank jest dobrze zarządzany to nie stanowi on zagrożenia. Dziś będziemy i już ponosimy konsekwencje złego zarzadzania w ” mega bankach spółdzielczych”. To również wina KNF , nie wierzę że o sytuacji w tych bankach nie wiedziano. To wina tych którzy kreowali taką politykę . Winni ci którzy na to pozwalali w zrzeszeniach czyli My jak i KNF który to tolerował i to toleruje nadal. Zrzeszenie to wspólny biznes i to my musimy wspólnie go kreować – odpowiedzialnie. Nic nie da mnożenie nowych bytów. Życzę szczerze ABS wszystkiego najlepszego , może jest to to o czym myślę, obym się nie mylił.

    1. Albert Sadowski

      Ano właśnie. Może z kilku konkurujących bytów wyłoni się ten, który sprawdzi się najlepiej i osiągnie cele o których Pan pisze…Właśnie mechanizm konkurencji bedzie stymulował zrzeszenia to tego, zeby jak najlepiej wykonywały swoje zadania. A te zrzeszenia, które zrobią to lepiej lepiej będą służyły BS-om. Przecież o to chodzi.
      Poza tym konkurowanie nie wyklucza wpółpracy. Orange, T-mobile i inni z jednej strony konkurują, a z drugiej nawzajem udostępniają sobie swoje łącza. Na tym zyskuje klient. Konkurowanie nie wyklucza współpracy.

    2. STOMAX

      ZRZESZENIE jest o tyle niczyje, że jest to pewna forma niedobrowolnej umowy pomiędzy bankami, którą jak się rozwiąże, pozostają … wzajemne rozliczenia. Sam Bank Zrzeszający należy do banków spółdzielczych w proporcji do posiadanego przez nich kapitału i działa na własny rachunek. Nie rościłbym sobie prawa do oceny tego, czy ktoś zarządza bankiem dobrze czy źle – to złożona materia. Można oceniać wyniki, wskaźniki, trendy, ale to nie zawsze świadczy o dobrym/złym zarządzaniu. Całe zło koncepcji zrzeszeń w obecnym kształcie, to zbiorowa odpowiedzialność, którą nam narzucił nadzorca (bo tak jest łatwiej), patrzymy na siebie podejrzliwie, bo każdy może być „tym złym”, boimy się dobrego biznesu, bo ryzyko, wskaźniki … Czy o to chodzi ?
      I jeszcze na koniec powiedział Pan ciekawą rzecz: „Zrzeszenie to wspólny biznes …” Czyli jednak chcemy zmierzać do tej formuły „wspólnego biznesu”, a nie konkurowania w dobrze pojętym interesie własnym i klientów?