Nasz Sejm ma rozwolnienie

rozwolnienie bmp

Legislacyjne rozwolnienie. Przed wojną Sejm RP zatrudniał 35 urzędników obsługi. Teraz kancelaria Sejmu i Senatu – 1600! Z budżetem ok. 800 mln zł.! W dobie IT i telekomunikacji. Jest 500 000 urzędników w Polsce. W Imperium Rzymskim było 10 000. Bez IT i telekomunikacji. Dodam ze Imperium Romanum miało w szczycie potęgi 60 mln obywateli (Polska realnie ok. 35 mln). I sięgało od Szkocji do Północnej Afryki…

Nie stać nas na tak drogie Państwo – a jego utrzymanie nieustannie drożeje, niezależnie od tego, jak opcja rządzi. Za „pierwszej komuny” mieliśmy ok. 100 000 urzędników. Bez IT i telekomunikacji. Teraz (czyli za drugiej komuny 🙂 ) – ok. pół miliona! W dobie IT i telekomunikacji.

Oto co wyczytałem na portalu forsal.pl:

„Nawet w 20-leciu międzywojennym, kiedy Polska musiała stworzyć zupełnie nowy system prawny, gospodarczy i instytucjonalny, państwo przyjmowało mniej nowego prawa niż obecnie. Średnio w całym 20-leciu powstawało 1681 stron aktów prawnych rocznie. W 2017 r. uchwalono 27 118 stron maszynopisu nowych aktów prawnych.”

rzymNo i mamy Dzień Wolności Podatkowej przypadający na połowę czerwca. Czyli blisko połowę tego, co zarobimy musimy oddać państwu – no bo z czegoś trzeba te hordy urzędników utrzymać. Co gorsza – od lat żyjemy ponad stan, co roku pożyczamy miliardy dolarów, przy których dług gierkowski to drobiazg.

Jak długo tak można pociągnąć? Co zafundujemy przyszłym pokoleniom, naszym dzieciom i wnukom, które będą to musiał spłacać? Czy którakolwiek z dotychczas rządzących opcji ma to na uwadze?

Powiązane wpisy