Pewien Dom Maklerski poprosił mnie o konsultacje z zakresu RODO. To były ciekawe konsultacje…

rodo a BSy B

Byłem w tym DM wczoraj; konsultacje były ciekawe, bo nie były łatwe. Spotkali się ze mną członek zarządu, pani mecenas, pani dyrektor, ABI i jeszcze jedna, miła blondynka. Wcześniej wydali mnóstwo pieniędzy na udział w różnych szkoleniach z RODO (pan ABI był na 3 szkoleniach, członek zarządu – na 2, na iluś tam jeszcze – pani mecenas). Wydali na to grube tysiące (zdaje się, jedno ze szkoleń kosztowało 5000 zł!), a nadal czuli głód wiedzy.

Pytania, które do mnie kierowali były konkretne; to nie byli laicy – unijne RODO studiowali już wiele, wiele razy. Lubię taką pracę, bo nie jest trywialna. Kiedy byłem studentem na Politechnice Warszawskiej, prowadzący zajęcia z algebry powiedział kiedyś na zajęciach: „zadania dzielą się na łatwe i ciekawe :-)” – bardzo trafne stwierdzenie. Tu było bardzo ciekawie –  musiałem rozwiązywać (najlepiej w lot) różne łamigłówki podrzucane przez klientów. Nie jest to taka trywialna praca, jak zwykłe prowadzenie szkolenia dla osób, które RODO poznają dopiero pierwszy raz. Podoba mi się taka praca – jest jak rozgrywanie partii szachów; wymaga refleksu i koncentracji…

Odniosłem wrażenie, że ci państwo byli zadowoleni z konsultacji; zaproszono mnie na ciąg dalszy, zapowiedziano także chęć zamówienia usługi „Audyt i doradztwo wdrożeniowe RODO„. Tak więc moja działalność konsultingowa związana z RODO nabiera tempa; byłem już w kilku BS-ach na szkoleniach dot. RODO, w planach kolejne wizyty. Niestety, duża część z nich to szkolenia w weekendy – po prostu Banki chcą przeszkalać CAŁY personel z RODO.

Dla zainteresowanych tematem RODO – program szkolenia (w siedzibach BS-ów) „Wdrożenie RODO w Banku Spółdzielczym”:

Szkolenia w siedzibach BS-ów „Wdrożenie RODO w Banku Spółdzielczym”

 

Powiązane wpisy