RN SGB Banku wyłoni wkrótce nowego prezesa. Ale to nie koniec „zabawy”…

SGB-Bank budynek

Oczywiście, osoba taka będzie musiała być jeszcze zatwierdzona przez KNF; własności prywatna, jaką jest Bank zrzeszający, nie jest w Polsce świętością (zresztą w innych krajach również) i to nie właściciele SGB Banku mają ostatnie słowo na temat tego, kto będzie jego prezesem, a urzędnicy. No cóż, powoli przywykamy do takiego stanu rzeczy; św. p. Stefan Kisielewski powiedział o socjaliźmie: „to, że jesteśmy w d… to jasne, problem w tym, że zaczynamy się w niej urządzać”. Państwo etatystyczne nieustannie sonduje, jak daleko może się posunąć; a to zarżnie handel krytpowalutami, a to zmusi rodziców do szczepienia dzieci powodującymi autyzm szczepionkami, a to zabroni wypłaty dywidendy prywatnym przedsiębiorcom…

Na otarcie łez władza da ludowi socjal, oczywiście –  z pieniędzy wcześniej mu zabranych. A – mówiąc klasykiem z jednej z partii politycznych – „ciemny lud to kupi”. Najgorsze, że od systemu uciec nie można – nawet zostając tzw. „menelem ławkowym”, który ma niby wszystko w nosie, i tak trzeba płacić VAT i akcyzę od tego nektaru bogów, który się namiętnie spożywa… Przykre. Ale pocieszające jest to, że przyszła radosna wiosna i przyroda nieustannie nas zachwyca swoim pięknem, nawet gdy musimy być pod „opieką” państwa.

kisielAd rem: To właściwie mniej ważne, kto wygra tron SGB-owskiego imperium; ważne jak się na tym tronie rozsiądzie i co z tą władzą zrobi. O jednym z byłych prezesów opowiadała mi pewna Pani Prezeska; zanim jeszcze został Wielkim Imperatorem, przestrzegał Banki, że będą „okienkiem sprzedażowym” zrzeszenia. Następnie, po objęciu władzy, wygłaszał peany na cześć integracji, „usług wspólnych”, centralizacji itd..

Bo punkt widzenia ZWYKLE zależy od punktu siedzenia… A Ci, dla których NIE ZALEŻY to tzw. idealiści, których jest bardzo, bardzo mało. Tak więc nie specjalnie powinno ekscytować, kto wygra wyścig o tron. Nawet jak wygra taki czy inny faworyt, takiego czy innego środowiska to spokojnie – zobaczymy co ze zdobytą władzą zrobi.

A tu reminiscencje kulisów odsunięcia od władzy poprzedniego p.o. Prezesa SGB Banku:

„Wojnę na górze” w SGB Banku przegrał Prez. Paweł Pyzik

Powiązane wpisy

22 komentarze na temat “RN SGB Banku wyłoni wkrótce nowego prezesa. Ale to nie koniec „zabawy”…

  1. KASMAC

    Jak się komuś nie podoba „etatystyczność państwa” zawsze można się przenieść na wyspę niebiańskiego przylądka albo do nibylandii, gdzie obowiązuje zasada „róbta, co chceta” i gdzie można się zniżać do poziomu pozbrukowej subkultury, bo i tak nikt tego nie usłyszy. Nie ma podatków, nikt nic nikomu nie daje … i nie zabiera. Można spokojnie obsadzać stołki „krewnymi i znajomymi królika” – nic nikomu do tego (mój kapitał – pełnia władzy). Można bez przeszkód prowadzić przestępczą działalność, budować piramidy finansowe, nikt nie jest pod niczyją opieką. Słowem „wolność” !

    1. Albert Sadowski

      Czy przypadkiem nie myli Pan pojęcia „wolność” z pojęciem „anarchia”? Obawiam się, że tak. Wolnościowcy mają taką okoliczność następujące powiedzonko: „wolność mojej pięści jest ograniczona przez wolność twojego nosa”. Myślę, że troszkę myli Pan pojęcia; to, że jest wolność, nie oznacza, że nie funkcjonuje prawo…

      Wolność to nie „róbta co chceta”. Wolność to prawo do popełniania własnych błędów (własnych – nie urzędniczych). Wolność to prawo krzywdzenia swojego ciała i ducha (np. alkohol, narkotyki,nieróbstwo) a nie prawo do krzywdzenia drugiego człowieka.

      Pojęcie wolności wprowadza nawet etyka chrześcijańska – kwestia „wolnej woli” człowieka… Mi osobiście to się bardzo podoba, uważam, że to jest moralne. Niemoralne jest państwo etatystyczne, odbierające decyzyjność jednostce. Niemoralny jest socjalizm, bo uzurpuje sobie prawo do tego, by zabrać Kowalskiemu, a dać Nowakowi. To i przestępstwo, i grzech.

  2. Dawid

    Wolność to prawo krzywdzenia swojego ciała i ducha (np. alkohol, narkotyki,nieróbstwo)
    Nie zgodzę się z tym 🙂

    Kto zapłaci za wymianę wątroby ….. każdy sam ze swoich pieniędzy czy z pieniędzy podatników w ramach NFZ…to samo narkotyki, nieróbstwo = zasiłki itp. Każdy kij ma dwa końce.
    Jak człowiek chce żyć w jakimś ustroju to musi zaakceptować pewne zasady, inaczej się nie da.
    Tylko niektóre zwierzęta są wolne i mogą robić co chcą, a reszta musi dostosować się do zasad panujących w stadzie, jak nie pasuje to musi zmienić stado.

    1. Albert Sadowski

      „Kto zapłaci za wymianę wątroby” – Ano właśnie, gdyby służba zdrowia była odpłatna, byłoby sprawiedliwie. Nie musiałoby się społeczeństwo skłądać na wymianę wątroby dla osoby, która beztrosko sobie ja zniszczyła. Chcesz się zapić na śmierć – proszę bardzo, ale innych ma to nie kosztować ani grosza.
      Wolność to prawo do popełniania własnych błędów – a co gdyby Panu urzednik restrykcjonował ile piw czy drinków może Pan wypić na imprezie? Albo zaganiał do obozów pracy tych, którym pracować się nie chce? System totalitarny – takie już były.
      Szanowny Komentarorze, to jest bardzo proste. Wolność polega na KONIUNKCJI dwóch rzeczy:
      – robię co chcę z sobą, z moim ciałem, z moją duszą – np. biorę narkotyki I (z naciskiem na spójnik „I”)
      – sam ponoszę tego konsekwencję – tzn. jeżeli dostanę marskości wątroby, to społeczeństwo NIE SKŁĄDA się na jej wymianę.
      Tak jest sprawiedliwie i etycznie. Rzymska maksyma mówi „Chcącemu nie dzieje się krzywda” – to powinno być fundamentem prawa.
      Ja bardzo bym właśnie NIE CHCIAŁ zebyśmy mieli taki ustrój jak mamy – muszę akceptować jego zasady, ale się z nimi nie zgadzam, bo są niemoralne. Niemoralność polega na tym, ze za błedy Kowalskiego ma płacić Nowak – np. fundując mu nową wątrobę. Tymczasem pieniądze Nowaka mają być dla NOwaka i jego rodziny. I kropka. Pozostałe rozwiązania są nieetyczne. Każdy powinien mieć:
      – wolność wyboru co robić ze swoim ciałem, duszą, życiem
      – on, i tylko on, ma ponosić konsekwencje swoich działań. Tylko on – nie całe społeczeństwo kolegialnie.
      Tak funkcjonujące państwa rosły w siłę, bo działały mechanizmy odpowiedzialności i planowania życia. Obecne ustroje np. w Europie prowadzą do zaniku moralności i wymierania demograficznego. BO ludzie pragną hedonizmu i opieki państwa – nie rozmnażają się, nie planują, nie chcą pracować rozglądają się za socjalem, nie chcą brać życia we własne ręce. Oddają się PAŃSTWU pod opiekę. A to musi nieuchronnie prowadzić – i prowadzi – do upadku naszej cywilizacji europejskiej. Proszę tylko spojrzeć jaki upadek postępuje na zachodzie Europy…

  3. Tyler Durden

    Jestem akcjonariuszem mniejszościowym (jeszcze;)) jednego z banków komercyjnych i fakt, że prezes banku musi zostać zatwierdzony przez KNF bardzo mi odpowiada. Przynajmniej wiem, że większościowy akcjonariusz nie mianuje na stanowisko prezesa swojej niekompetentnej żony (albo kochanki). Dlatego jestem wdzięczny nadzorcy za to, że

    – dba o moją własność, zapewniając, że zarząd posiada co najmniej minimalne kompetencje,
    – dba o moją wolność, rozumianą jako swobodę wynikającą z posiadania odpowiedniego zabezpieczenia majątkowego (wiem, że prezesem banku jest osoba z minimalnym zasobem kompetencji, więc mogę spać i żyć spokojnie)

    1. Albert Sadowski

      Podejście wolnościowe jest absolutnie odwrotne. Szanuję Pańskie zdanie, ale zupełnie się z nim nie zgadzam. Dla mnie najważniejsze jest święte prawo własności – urzędnik nie jest wspólwłaścicielem firmy. Nie podoba mi się, gdy urzednik współdecyduje o firmie na równi z udziałowcami. To naruszenie świętego prawa własności.

      1. Tyler Durden

        Rozumiem zatem, że nie przeszkadza Panu, że Facebook i Google, prywatne spółki, korzystając z przenajświętszego prawa własności, cenzurują w swoich serwisach wypowiedzi (w oparcie o własne widzimisię), które nie mieszczą się w granicach tzw. poprawności politycznej (np. kwestionujące wspaniałość Unii Europejskiej)?

        1. Albert Sadowski

          Owszem, przeszkadza mi, że cenzurują ALE ŚWIĘTE PRAWO WŁASNOŚCI – ich prywatne portale, mają prawo robić co tylko chcą. Także i cenzurować. Właściciele FB i Googla mają święte prawo dowolnie rozporządzać swoją własnością, w tym i wprowadzać cenzurę.
          Każdy robi ze swoim portalem to, co chce. Ja np. zdecydowałem nie cenzurować wpisów i dopuszczam pełną wolność słowa (poza wulgaryzmami, ale tych ns BS BLOG-u nie było i pewnie nie będzie). To moja polityka – otwartości, szczerości i pluralizmu. A FB i Google mają swoją – cenzura i propaganda. Ale każdy ma prawo dowolnie rozporządzać swoją własnością.

          1. Tyler Durden

            A co na temat cenzury Facebooka i Google’a ma do powiedzenie Rafał Ziemkiewicz, były rzecznik UPR?

            „Nie było, jak sądzę, w XX wieku polityka bardziej liberalnego niż Ronald Reagan, i to właśnie Reagan zaingerował w rynek telekomunikacyjny, by rozbić monopol „telekomów”. Mimo iż wielkie kompanie telekomunikacyjne nie wpadły na pomysł, by wyłączać telefony tym, których rozmowy nie pasowały do politycznych przekonań personelu. Liberalizm, wbrew jego koślawej, balcerowiczowskiej wizji, upowszechnionej w Polsce przez michnikowszczyznę, nie polega na tym, że ten, co ma majątek, może robić co chce z tym, co go nie ma. To jest feudalizm. Liberalizm to wolność i równość szans, a państwo ma w nim do odegrania ogromną rolę dopilnowania, aby szanowano zasady, prawa i nikt nie korzystał z chwilowej przewagi, by kogoś innego stłamsić.”

            Polscy wolnościowcy (niektórzy) zaszli tak daleko w dogmatyzm, że stali się bardziej wolnościowi niż ich idol, Ronald Reagan. W praktyce agitują za rozwiązaniami, które prowadzą do feudalizmu.

          2. Albert Sadowski

            Balcerowicz nie ma nic wspólnego z liberalizmem. Nic.
            Bo co ? Popiwek? Zamrożenie kursu dolara? TO ma być liberalizm? A przypadkiem nie skrajny interwencjonizm (przeciwieństwo liberalizmu).
            Powiem więcej – bezrefleksyjni mówią „porażka neo-liberalizmu”.
            ???
            Jakiego neo-liberalizmu? Ja takiego zwierzęcia nie widzę i nie widziałem. To co jest, to korpocjalizm, interwencjonizm i etatyzm. Neoliberalizmu żadnego nie było. A bardzo, bardzo bym chciał, zeby sie pojawił.
            Ale jak za liberała uważa się Balcerowicza, a sposób funkcjonowania wielkich korporacji – za kapitalim… To przepraszam – ja nie mam pytań. Toż to nawet obok liberalizmu, czy kapitalizmu nie stało 🙂 TO totalne przeciwieństwa liberalizmu i kapitalizmu

  4. dawid

    Panie Albercie, Bank to jest Instytucja zaufania publicznego, nie piekarnia chleba. Tu chodzi o bezpieczeństwo osób, które ulokowały środki w tym banku. Mieliśmy AmberGold ….i co z tego wynikło, kolejna sprawa były SKOKI, dopiero jak urzędnik zabrał się za to dziadostwo, okazało się że ledwo dycha ten system i muszą zamykać biznes zanim będzie za późno.
    To samo tyczy się uczeli wyższych (niepublicznych) – tam dopiero jest samowolka i kanty. Dopiero jak wejdzie PKA to się raptem okazuje że połowę wykładów prowadzą mgr , a promotorami mgr są dr, a nie prof. ……Szkoła Wyższa też biznes…prawda ? każdy orze jak może 🙂

    1. Albert Sadowski

      Były tysięczne dyskusje na ten temat na BS BLOG-u więc pozwole sobie przytoczyć, to co napisałem kiedyś (mniej wiecej). No właśnie PIEKARNIA JEST INSTYTUCJĄ ZAUWANIA PUBLICZNEGO W ZNACZNIE WIEKSZYM STOPNIU NIŻ BANK!!!! Prosze sobie wyobrazić, ze piekarnia wypuszcza 5000 bochenków chleba i powiedzmy 15 000 ludzi umiera. Pal licho pieniądze! Pal licho depozyty – umarli ludzie! Nie ekscytujmy się; skoro piekarnie nas raczej nie zabijają, to banki nas tym bardziej nie uśmiercą.
      A uczelnie? A jesli jakiś student mimo to chce tam studiować i płacić czesne? Dlaczego mu zabraniać iść na uczelnie o niskim poziomie? Inna znowu uczelnia bedzie miała wysoki poziom i tam bedzie kandydować inna kat. studentów.
      Zresztą PAKA kontroluje i prywatne (niestety). U mnie na Uczelni WSH Radom niedawno była ich kontrola.
      Widzi Pan, jak po prostu nie uważam, że bez państwa obywatel nawet sobie by sznurówek nie zawiązał. Państwo to nie mityczny heros – to zwykli urzędnicy, którzy urzędolą jak mogą… Zwykle fatalnie – wystaczy spojrzec na tzw. „elity” polityczne (które mają się tak do elit, jak izba wytrzeźwień do izby lordów 🙂 )

  5. KASMAC

    Spokojnie…, piekarnia też podlega nadzorowi 🙂 Zgadzam się, że jeśli uczelnia jest prywatna, nie korzysta ze środków publicznych i nie jest uprawniona do przyznawania ogólnie akceptowalnych tytułów, dyplomów, to niech uczy byle jak i kogo chce. Panie Albercie, ma Pan jakieś złe doświadczenia z urzędnikami …, ale to nie znaczy, że trzeba to przenosić na całą grupę, również bardzo dobrych pracowników. Ale w sumie, to jest Pański blog, więc wolno Panu 🙂

    1. Albert Sadowski

      🙂 🙂 Myślę, że każdy ma złe doświadczenia z urzędnikami. Jak wspomiałem, z racji bycia partnerem w kancelarii prawnej obsługującej urzędy, wiem naprawdę, naprawdę dużo o tym jak funkcjonują. OCzywiście to nie wina urzędników przede wszystkim – znam osobiście pewną ich liczbę i ci, których znam to fajni, inteligentni ludzie. To wina systemu – brak odpowiedzialności za jakość pracy, nieposzanowanie petenta i jego czasu, niemerytoryczne kryteria funkcjonowania, powodują taki opłakany stan rzeczy jaki mamy. W II RP w kodeksie karnym była przewidziana kara ŚMIERCI za korupcję (nie wiem czy była stosowana, ale bat był.) Obecnie, gdyby chociaż urzędnik za błędy odpowiadał CAŁYM majątkiem, albo gdyby odszkodowania ze błedy urzędnicze wypłacało nie państwo, ale urzednik ze środków własnych, mogłoby być inaczej. Albo gdyby wynagrodzenie było premiowe, uzależnione od wyników ankiet wypełnianych przez petentów.
      Zrobiłby to z urzędników bardzo sumiennych, przyjaznych funkcjonariuszy. To takie proste. Tylko nikt tego nie wprowadzi.
      Co do uczelni – gdyby kontrola ze strony PAKi, czy ministerstwa była fakultatywna to wtedy ta uczelnia, która chce spełnia odp. wymogi i dostaje certyikat. Niestety jest to obowiązkowe, co kłóci się ze swobodą działąlności gospodarczej (uczelnia jest firmą)

      1. dawid

        To znaczy się, że za błąd lekarza, który spowodował śmierć – powinna być kara śmierci.
        Urzędnicy robią tak jak każe im prawo, a że ktoś wchodzi w temat korupcji….to inna sprawa i nie dotyczy szeregowych urzędników, bo oni robią tak, aby nikt im nie mógł nic zarzucić ze strony NIK, RIO, itd…a po drugie oni nie są decyzyjni, a jeżeli są to decyzje wydawane są na podstawie konkretnych przepisów.
        Rozmawiamy o błędach, ja osobiście lubię Pańskie podejście do ochrony danych osobowych, bo miałem okazję być na szkoleniu u Pana 🙂
        Aczkolwiek czy to podejście jest takie jakie lubi KNF….nie jest tak do końca.
        Ja też lubię konkrety, a nie tony papierów które zawalają półki, z których nic nie wynika.
        Chodzi mi o to czy jak Pan napisze jakiejś instytucji PBI, PCD itp. i na ich podstawie KNF czy UODO nałoży karę to będzie Pan chciał odpowiadać całym swoim majątkiem czy wkładem ewentualnie firmy, spółki …. ??

        1. Albert Sadowski

          Bardzo mi miło z Panem dyskutować tu na BS BLOG-u. Był Pan u mnie na szkoleniu 🙂 – ciekawe jestem kim Pan jest. Jakbym zobaczył twarz, pewnie bym rozpoznał. Serdecznie pozdrawiam 🙂 i zapraszam do dalsze aktywności komentatorskiej. To dzięki takim osobom jak Pan i inni Publicyści i Komentatorzy BS BLOG jest taki, jaki jest 🙂
          Ogromnie mnie cieszy Państwa aktywność – na BS BLOG-u jest już 1413 komentarzy!!!
          Dzięki takim jak Sz. Kom. DAWID i inni komentujący, ten portal to prawdziwy oddolny głos środowiska BS-ów

          1. dawid

            A proszę bardzo:

            QmFuayBTcMOzxYJkemllbGN6eSBQQS1DTy1CQU5LIHcgUGFiaWFuaWNhY2gsIERhd2lkIFpha3J6ZXdza2kK

            pozdrawiam 🙂

          2. Albert Sadowski

            Co oznacza „QmFuayBTcMOzxYJkemllbGN6eSBQQS1DTy1CQU5LIHcgUGFiaWFuaWNhY2gsIERhd2lkIFpha3J6ZXdza2kK” – czy to jakaś buddyjska modlitwa? 🙂

          3. dawid

            myślałem że to Pan rozszyfruje 😛
            I nie jest to wcale buddyjska modlitwa

          4. dawid

            Ewentualnie:

            QmFuayBTcG9sZHppZWxjenkgUEEtQ08tQkFOSyB3IFBhYmlhbmljYWNoCkRhd2lkIFpha3J6ZXdza2k=

          5. Albert Sadowski

            Oj, marny ze mnie jednak kryptolog 🙂

  6. Uczestnik ZP

    RN wybrała Pana Jarosława Dąbrowskiego