GRZEGORZ: „Agencja ratingowa EuroRating obniżyła rating kredytowy nadany SGB-Bankowi o jeden stopień”

kiepski

Sz. Kom. GRZEGORZ pisze:

No i niestety. Tak się kończą właśnie działania Dąbrowskiego i Pyzika 🙁
Panie Igorze Tarkowski – nadal Pan uważa, że najważniejsza jest oferta i marketing???

Agencja ratingowa EuroRating obniżyła rating kredytowy nadany SGB-Bankowi o jeden stopień

„W kontekście dokonanych w ostatnim czasie zmian w zarządzie SGB-Banku (w tym powołania przez radę nadzorczą banku w kwietniu 2018 r. nowego prezesa zarządu) EuroRating do czynników negatywnych zalicza m.in. kontrowersje związane z powołanym przez radę nadzorczą poprzednim kandydatem na prezesa (którego zatwierdzenia ostatecznie odmówiła Komisja Nadzoru Finansowego) oraz prowadzone przez prokuraturę postępowanie z zawiadomienia SGB-Banku związane z działalnością członków poprzedniego zarządu banku.

Obniżenie ratingu SGB-Banku związane jest głównie z pogarszającymi się wynikami finansowymi banku. W roku 2017 po raz trzeci z kolei wynik netto uległ obniżeniu – tym razem już do symbolicznie dodatniego poziomu 3,3 mln zł. Kolejny spadek wyniku finansowego był rezultatem zarówno obniżenia wyniku na działalności bankowej, jak i wzrostu kosztów działania banku (w tym m.in. obowiązkowych opłat)”– podała agencja.

Powiązane wpisy

5 komentarze na temat “GRZEGORZ: „Agencja ratingowa EuroRating obniżyła rating kredytowy nadany SGB-Bankowi o jeden stopień”

  1. Igor Tarkowski

    Tak, Panie Grzegorzu!

    Potwierdzam to, co pisałem tu wielokrotnie: NAJWAŻNIEJSZA JEST OFERTA. Dla klienta. Dla banków spółdzielczych. I najważniejszy jest sposób przedstawienia tej oferty – w świecie, który przepełniony jest bogactwem ofert, propozycji, zachęt. Jeśli Pan sądzi inaczej, to znaczy, że nie czuje Pan rynku.

    Wrócę do tego wątku, teraz kilka słów o meritum. Nie rozumiem niekonsekwencji p. Sadowskiego, który lansuje ten wpis o ratingu. Przecież właśnie zmiany w banku świadczą najdobitniej, że właściciele, prezesi, zarządy banków spółdzielczych, zdają sobie sprawę z powagi sytuacji. Mamy dwa zrzeszenia – i oba słabosilne. Mają wielki potencjał, ale nie potrafią go wykorzystać. I silni, i słabi jednocześnie.

    A ja bym powiedział: bardzo słabi, jak na współczesne, agresywne czasy. 3,3 mln netto to nie jest powód do chwały w instytucjach finansowych tego typu. Szczęśliwie jednak – jest to wynik na plus, nie na minus.

    Gdy agencja ratingowa obniża ocenę, to widać jak trafnie analizuje wpływ PRZESZŁOŚCI na PRZYSZŁOŚĆ. Prokuratorskie doniesienia, nietrafione inwestycje (piaskiem i żwirem prosto w oczy rozumu), decyzje kadrowe wynoszące do roli supervisora bankowego osobę, która pracowała w zarządzie objętym prokuratorskimi dochodzeniami – wszystko to rzutuje na stan dzisiejszy i przyszłość banku. I tak rozumiem zmiany, które się dokonały. Jako chęć przerwania zaklętego kręgu niemożności.

    Paradoksalnie: właśnie to, że jest tak słabowicie – daje wielką szansę nowemu zarządowi. W każdym banku, który przechodził kryzys, ostre zmiany strategii wychodziły na dobre. Dzisiaj, gdy na rynku panuje wielka podaż ofert, trzeba się wyróżnić. Czym, jak?

    Sposobem dotarcia do klienta. Zaangażowaniem własnych pracowników. Pomysłem na komunikację. Świetnym marketingiem.

    Odszedłem z BS (na roczną rentę, ale pewnie niestety już nie wrócę), który właśnie zgubił swoje szanse. Brak zmian kadrowych, brak pomysłu, ta sama utarta ścieżka – tu dajemy (w ramach marketingu) na parafię, tutaj (w ramach marketingu) na dzieci z przedszkola a tam dajemy (marketing, wiadomo) strażakom ochotnikom i szkole. Super działania, tylko… coraz mniej klientów i coraz starsi. Super lokalne kontakty i… zero nowych ludzi przed kasą. Same dziadki.

    Nasza marketingowa aktywność nie wraca do nas w postaci nowego zaangażowania klientów. Was to nie boli? Nie zastanawia?

    Oglądałem niedawno film o rocznicy utworzenia jednego z banków, film trwa 10 minut, a w nim piękne ujęcia – budynki kolejnych placówek, punkty kasowe, monitory, komputery, parkingi, logo, korytarze itp. Wszystko tam było, poza jednym – nie było choćby jednego klienta. Ani jednego! Nie zmieścili się w kadrze, bo tak dużo ich było??? 🙂

    Ten rating – panie, panowie – jest właśnie o tym. O tym, że są jeszcze banki, które tkwią nogami w mentalności PRL (jakoś to będzie, bo zawsze było), które nic nie zrozumiały ze zmieniających się relacji z klientami, które nawet jeśli radzą sobie dziś, to już widać, że nie poradzą za rok-dwa. Jagiełlo, szef PKO BP, mówił dziś w mediach o konsolidacji banków, która jest nieunikniona – z wielu przyczyn. Polecam tę rozmowę nie tylko moim przyjaciołom z BPS i nieznajomym z SGB, ale przede wszystkim czytelnikom tego pseudobloga.

    Ratingi będą malały nie z powodu jednego czy drugiego prezesa (prezesi przemijają, bank pozostaje), one będą coraz niższe, jeśli coraz mniejsze będzie nastawienie na sukces. W SGB, w BPS, w BS-ach, w każdej przestrzeni naszego sektora. My jesteśmy za to odpowiedzialni, nikt inny – i takie ratingi powinny nam dawać do myślenia.

    Mam nadzieję, że „Pan Grzegorz” kuma, co mam na myśli.

  2. Jan

    Brawo Zarząd brawo Rada Nadzorcza. Brawo Prezes. Sukces już na starcie. Na pewno pomoże w KNF-ie.

  3. Michał Plotka

    Kto doprowadzil do tego kryzysu? Odpowiedz dali akcjonariusze SGB nie dając absolutorium Pyzikowi. Biedny ten Pan, a już szykował się do Zarządu w Jarocinie.Pechowiec

  4. Jan

    Jak na wynik i rating wpłynęłoby dochowanie staranności przez zarząd w kwestii ustalenia składki na BFG? Składka grubo przepłacona przez SGB. Zarząd oficjalnie (z p. Dąbrowskim na czele) pisze że składka została ustalona przez BFG i trzeba było zapłacić. BFG źle obliczyło, ale SGB bez mrugnięcia okiem wszystko zapłaciło. Nie sprawdzając jaka powinna być właściwa kwota..Ta niestarannosć zarządu to skandal i dobrze że sprawę zbada prokuratura. Ale najbardziej mnie interesuje czy te pieniądze można odzyskać. Poprawiłoby to wynik banku i o to powinien dbać p.Dąbrowski a nie bronić błędnych działań swojego przyjaciela p. Pyzika.

  5. Jan Nowak

    z tego co wiem szykują się grube zawiadomienia na były zarząd w związku z tym jak było udzielane finansowanie niektórym podmiotom. wyjdzie na jaw, jak niektóre sprawy były załatwiane w banku.